• Wpisów: 946
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 24 dni temu, 22:22
  • Licznik odwiedzin: 617 084 / 3409 dni
 
bazgra
 
Tak jak obiecałam wznawiam "szkółkę niedzielną", ponieważ wiele osób pyta o materiały plastyczne, jakie kupić i jak ich używać. Rozmyślałam trochę nad tym od czego zacząć i na początek chcę poruszyć kilka zagadnień natury bardziej ogólnej.  Podstawową przeszkodą, która sprawia, że wiele dzieci zniechęca się do rysowania i malowania są kiepskie materiały plasyczne, które daje się dzieciom jako zabawki. Kredki, które są zbyt twarde, o małej gamie kolorystycznej, farby trudne do nanoszenia na papier i w końcu sam papier, którego powierzchnia jest nierówna, zbyt mało chłonna lub nadmiernie chłonnna, a format nie jest odpowiedni dla potrzeb małego artysty. Może warto zastanowić się dlaczego wielu dorosłych traktuje zabawę dziecka jako coś nieważnego? Może od tego trzeba zacząć... Przekazują oni dziecku na bardzo wczesnym etapie przekonania, które sprawiają,że dziecko szybko się zniechęca , a swoje wysiłki uważa za daremne. To przekonanie trzeba zmienić. Ćwiczenie czyni mistrza!
Drugą ważną informacją, którą dziecko powinno otrzymać to organizacja warsztatu pracy. Trzecia zaś to możliwość wyboru i dobór materiałów.  Typowe szkolne bloki rysunkowe mają wiele wad i ograniczeń, które pozostawiają potem utrwalone nawyki utrudniające rozwój. Materiałom plastycznym dla dzieci poświęcę osobny wpis, bo to szeroki temat, a dzisiaj zajmę się tym od czego powinniśmy zacząć każdą pracę, czyli od tego jak sobie zorganizować warsztat pracy plastycznej i jak z tego co mamy zrobić coś lepszego.
Przedewszystkim zróbmy przegląd tego co już mamy. A więc wyciagamy ze wszystkich szuflad i kątów wszelkie kredki, pastele, zapomniane, być może już nieco zużyte. Moich kredek, pasteli i ołówków nie trzymam w firmowych pudełkach. Wyjmuję je z pudełek i zsypuję do plastykowych pojemników po sałatkach (takich z przegródkami) albo przekładam do  słoików lub kubeczków, pionowo, ostrzami do góry aby tworzyły łatwo dostępny z każdej strony wachlarz.
Osobno kredki, osobno suche pastele i osobno pastele olejne. W osobnym pojemniku trzymam ołówki grafitowe o różnych twardościach.
Co to daje? Ogromnie zwiększa możliwość wyboru. Każda firma oferuje nieco inną gamę kolorystyczną, kiedy połączymy kredki z kilku różnych kompletów mamy pełniejszą paletę. Kredki oczywiście powinny być zaostrzone przed pracą.
W tym celu mam osobne pudełko, w którym trzymam wsszelkie ostrzałki i do którego w każdej chwli mogę zsypać wióry ze struganych kredek, aby nie biegać z nimi co chwilę do kubła na śmieci i nie przerywać pracy.
Z pastelami jest jeszcze ciekawiej, ponieważ kredki pastelowej możemy używać na różne sposoby: można zdjąć z niej papierową osłonkę i malować szerszą krawędzią, można ją złamać aby uzyskać ostrą krewędź i cienką kreskę, można rozcierać kolor palcem lub przy pomocy innego narzędzia (o tym będę pisać przy okazji omawiania poszczególnych technik). Więc pastele zsypuję do jednego pojemnika po sałatkach i ew, grupuję kolorami: odcienie żółtego, odcienie zieleni, brązy oddzielnie itp. Pojemniki po słatkach można przechowywać piętrowo.
Analogicznie posępujemy z farbami. Jeśli są to farby w tubach (które polecam), to przekładamy je do pudeka, które będzie ograniczało ich wysychanie: nadają się do tego celu pudełka metalowe po czekoladkach lub drewniane kasety. W takiej kasecie mozna grzebać "jak  dziad w worku" i wyszukiwać odpowiedni kolor podczas pracy bez konieczności przypomnania sobie która firma to produkuje.
Reasumując podczas pracy korzystamy z gamy kilku kompletów kolorów i nie ograniczamy się do jednej firmy czy jednego zestawu.
Oczywiście są takie komplety które powinny pozostać w swoich pudełkach , dotyczy to np. bardzo dobrej jakości, bardzo miękkich, suchych pasteli, które są z natury narażone na kruszenie się i producent pomyślał o tym aby je rozsądnie zapezpieczyć. Jednak uważam , że swoboda działania twórczego nie powinna byc krepowana, myśleniem o czymś innym, więc względy praktyczne przedewszystkim!
Obecnie wiekszośc dobrych firm, produkujacych materiały plasyczne oferuje produkty: kredki , pastele i farby na sztuki.  Polecam ten sposób kompletowania gamy kolorystycznej, ponieważ zwykle mamy większy wybór i jest to tańsze. Poza tym jeśli jedna kredka mi się zużyje nie muszę kupować całego kompletu.
A co z papierem? Tak jak wspominałam klasyczne bloki szkolne mają swoje wady. Przedewszystkim są one dostosowane do wymiarów szkolnych plecaków i ławek a niekoniecznie do potrzeb ucznia... Ja uważam, że im większy format , tym lepszy. W praktyce każdy obraz (dzieło) ma jakieś optymlne wymiary adekwatne do ekspresji obrazu. Czy Matejko namalowałby Kopernika na A4? Każdy ma też swoje preferencje i dobierając format należy uwzględnić też technikę. Kredka ma swoją grubość, więc np. pastelą na małym formacie będzie trudno wydobyć detale. Papier może mieć różny kolor, odcień, różną grubość (gramaturę) i fakturę. Do awareli używa się specjalnego, bardzo chłonnego papieru o dosyć dużej gramaturze, pastele potrzebują papieru o szorstkiej powierzchni i wyglądaja bardzo efektownie, jeśli papier jest w ciemnym kolorze, natomiat do precyzyjnych rysunków ołówiem czy tuszem dobry jest papier gładki w kolorze białym. Wszystko to oczywiscie też kwestia pomysłu i tego co chcemy wtrazić. Można mieszać techniki i eksperymentować.
Papier podobnie jak inne materiały należy gromadzić w taki sposób aby mieć go pod dostatkiem i w możliwe dużym wyborze. Duże arkusze dobrze jest przechowywać płasko w szufladch przenaczonych tylko do tego celu. A co jeśli nie ma się takich szuflad? Polecam nabyć dużą, jak najwiekszą teczkę, taką A0 i w niej przechowywać duże arkusze. Teczkę można też zrobić sobie samodzielnie z dwóch kawałków grubej tektury sklejonych przylepcem.  Papier kupowany w arkuszach można dowolnie przycinać. Do ćwiczeń dobrze nadaje się papier pakunkowy, taki grubszy z szorstką fakturą. Często ma on bardzo ładne kolory i świetnie nadaje się do rysowania pastelami. Szare tło świetnie kontrastuje z jasnymi, żywymi kolorami pasteli. Natomiast bloki rysunkowe polecam raczej w dużych formatach i te profesjonalne szkicowniki, kupowane w sklepach dla plasyków. Zauważyłam, że bloki szkolne są często źle przechowywane lub źle transportowane i są poprstu uszkodzone już w momencie sprzedaży. Karti w środku nie są idealnie gładkie. Więc kupując trzeba sprawdzić papier w środku.
Pozostaje jeszcze jedna bariera do pokonania. To czas. Zauważyłam, że dzieci i młodzież są bardzo mocno przyuczone do życia pomiędzy szkolymi dzwonkami. Kiedy siadasz przed kartką papieru - nie spiesz się.  Daj sobie czas na namysł i koncentrację. Zanim zaczniesz pracę zamknij na chwilę oczy i zobacz w wyobraźni to, co chesz wyrazić. Daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz. Jeśli trzeba zrób sobie małą przerwę lub odłóż pracę na następny dzień. I jeszcze jedno - pozwól sobie zepsuć kilka kartek.
Powodzenia!

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.