• Wpisów: 946
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 82 dni temu, 22:22
  • Licznik odwiedzin: 619 690 / 3466 dni
 
bazgra
 
Ciągle powraca temat kratywności. Niestety szkoła sieje spustoszenie w tej materii. Nie dość, że kolejne reformy oświaty wycofały z programów szkolnych sztukę, co skutkuje analfabetyzmem emocjonalnym, mamy też niedouczonych nauczycieli, którym albo brak kometencji albo mają idiotyczne zalecenia. Moja koleżanka, która jest przedszkolanką twierdzi, że to dobrze, bo sztuka została uwolniona od szkolnych kanonów i można zawsze zorganizować dodatkowe zajęcia dla dzieci... No tak, ale kto je organizuje i czy to ma być luksus? jakiś dodatek? Niestety te przedmioty, podobnie jak kultura fizyczna, o  którą przez wiele lat walczyli lekarze zawsze traktowano jako tzw. "michałki". A może chodzi o coś innego, Mam mieszane uczucia, bo z moich obserwacji wynika, że szkoła konsekwentnie zabija wszelką kreatywność. Ciekawi mnie, jakie są WASZE OPINIE?
Tymczasem przygotowując kolejne wpisy o rozwijaniu kreatywności natknęłam się na temat kolorowanek. Dotychczas go nie poruszałam, ale wiem, że mnóstwo ludzi je uwielbia. Powszechnie uważa się, że to dobre ćwiczenie relaksujące. Wielu dorosłych  odczuwa taką potrzebę i sięga po kolorowanki. A co TY sądzisz na ten temat?

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego